Kleszcze u psa – profilaktyka, objawy i usuwanie

Kleszcze zalicza się do stawonogów, a dokładnie do pajęczaków, i jest na świecie aż 900 ich gatunków. Ich rozmieszczenie na kuli ziemskiej zależne jest przede wszystkim od warunków klimatycznych i położenia geograficznego. Tak więc w różnych krajach, zależnie od temperatury i wilgotności środowiska, dominować będą inne gatunki kleszczy. Co ciekawe ten sam gatunek w jednym kraju (ciepłym) może przenosić chorobę, a już w innym, o chłodniejszym klimacie, nie. Najwięcej kleszczy notuje się w klimacie tropikalnym i subtropikalnym. W Polsce występuje 20 gatunków, z czego 3 mogą ugryźć Twojego psa. Aby zrozumieć, jak atakuje kleszcz, po co mu jest krew psa oraz dlaczego jest niebezpieczny – warto dowiedzieć się nieco więcej o tym stawonogu. Zapraszam do lektury.

Kleszcze – fizjologia

W Polsce występują głównie 3 gatunki kleszczy, które mogą zaatakować psa. Najbardziej znanym jest Ixodes ricinus, czyli kleszcz pastwiskowy lub inaczej pospolity. Występuję on w prawie całej Europie poza zimną Skandynawią. Dermacentor reticulatus to kleszcz równie często spotykany w Polsce, zwany łąkowym. Kleszcz psi, o mniejszy znaczeniu epidemiologicznym, to Rhipicephalus sanguineus. Wszystkie wspomniane gatunki należą do tak zwanych kleszczy twardych. Są owalne, spłaszczone grzbietowo-brzusznie, a na ich odwłoku widnieje owalna tarczka grzbietowa. Dorosłe postacie oraz nimfy mają 4 pary odnóży podczas gdy larwy jedynie 3 pary. Długość głodnej postaci dorosłej to u samca do 2,6 mm a u samicy do 3,5 mm. Po najedzeniu się samica może osiągnąć rozmiar nawet do 1 cm.

Na medycznej rękawiczce leżą kleszcze różnej wielkości.

Postaram się jak najprościej opisać cykl życiowy kleszcza na przykładzie kleszcza pospolitego.

Najedzona samica składa jaja w środowisku, z nich wykluwają się małe larwy. Takie larwy żerują na swoim żywicielu 2-3 dni. Na tym etapie żywicielami najczęściej są drobne ssaki, przede wszystkim gryzonie, a także ptaki. Kolejno larwy przechodzą wylinkę i przeistaczają się w nimfy. Te szukają nowego żywiciela, którymi najczęściej są zajęczaki. Nimfy żerują na nich nieco dłużej, maksymalnie do 6 dni. Następnie wracają do środowiska i stają się już postaciami dorosłymi. Dorosłe osobniki żerują do 14 dni na swoich żywicielach, którymi są już duże ssaki: owce, psy, koty czy ludzie. Najedzona samica odpada od żywiciela, a po złożeniu jaj w środowisku umiera.

Podsumowując: kleszcze w trakcie cyklu życiowego przechodzą trzy stadia: stadium larwalne, stadium nimfy i stadium osobnika dorosłego. Aby przejść z jednej postaci w kolejną, potrzebują krwi. Mówiąc wprost – każde stadium potrzebuje jednego żywiciela, aby się najeść i przejść w kolejne stadium, by w końcu się rozmnożyć. Dlatego też kleszcze nazywa się czasowymi pasożytami zewnętrznymi zwierząt.

Z racji dość specyficznego cyklu życiowego i odżywiania się krwią wielu żywicieli kleszcze są wektorami chorób. Zwierzęta leśne są bowiem rezerwuarem wielu z nich. Są to choroby zarówno wirusowe i bakteryjne, jak i powodowane przez pierwotniaki. Choroby te nazywamy odkleszczowe i zagrażają one życiu i zdrowiu zwierząt oraz ludzi. I tu już mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem. Choroby odkleszczowe są niekiedy, mimo wielu starań, bardzo trudne do wyleczenia.

Choroby odkleszczowe u psów

Złapanie kleszcza grozi przede wszystkim możliwością zarażenia się chorobą odkleszczową – wirusową, bakteryjną lub pierwotniaczą. Jak wspomniałam, są to choroby zagrażające zdrowiu i życiu psów. O nich więcej dowiesz się z kolejnego artykułu. Nie każdy kleszcz przenosi chorobę. Nie można jednak na to liczyć. Statystyki podają, że to właśnie kleszcze są głównym wektorem chorób zakaźnych u zwierząt. Ixodes ricinus przenoszą przede wszystkim boreliozę, ale także anaplazmozę. Dermacentor reticulatus to transmiter przede wszystkim Babesia canis, ale także Anaplasma phagocytophilum, Ehrlichia canis oraz Borrelia burgdorfeli. Według najnowszych statystyk co trzeci kleszcz przenosi boreliozę. Ryzyko, że wbity kleszcz zaraził naszego psa, jest zatem wysokie.

Czytaj więcej: Choroby odkleszczowe u psów – objawy, leczenie

Ponadto złapanie wielu kleszczy grozi poważną anemią i wychudzeniem. Psy w ciężkim stanie, oblepione setkami kleszczy spotkać można przede wszystkim w krajach trzeciego świata. Niekiedy ich stan jest na tyle ciężki, że nie da się ich uratować.

Kiedy atakują kleszcze?

Pojawienie się kleszczy w środowisku jest sezonowe. Pierwsze osobniki zauważane są z reguły na początku wiosny, zaraz po pierwszych roztopach, gdy temperatura powietrza osiągnie 7-12°C. Tak więc najczęściej kleszcze mamy już w okolicach lutego i marca. Niestety w ostatnich latach notujemy ich obecność także w styczniu czy nawet w grudniu. Wynika to z coraz mniej mroźnych zim i szybszego nadejścia wiosny. Wystarczy kilka cieplejszych dni, aby te pajęczaki się uaktywniły. Największy wysyp kleszczy zauważamy w okolicach maja i czerwca, kolejny wysyp przypada na wrzesień i październik, co wynika z ich cyklu życiowego. Kleszcze aktywne są przede wszystkimi przed południem, a także wieczorem. W godzinach południowych, gdy słońce jest ostre, najczęściej nie żerują.

Kleszcze bytują przede wszystkim w podmokłych, ciepłych i wilgotnych miejscach. Rzadko kiedy można je znaleźć na wysokich konarach drzew, wręcz przeciwnie – przebywają przede wszystkim na niższych gałęziach, w trawach i krzewach. Kleszcze można spotkać przede wszystkim na spodniej stronie liści, dlatego preferują lasy liściaste i mieszane. Najczęściej występują w takich miejscach, jak skraj lasu czy ścieżki. Rzadko kiedy spotkać je można na terenach bagiennych. Nie zapominajmy także o miejskich parkach, skwerach, ogrodach czy trawnikach pod blokiem. Nie można myśleć, że kleszcze to problem tylko psów wiejskich, wręcz przeciwnie, coraz częściej spotykamy się z nimi u miastowych psów. Jednak przede wszystkim to właśnie psy myśliwskie i te żyjące w okolicach lasów są wysoce narażone na złapanie kleszczy.

Jak kleszcz atakuje psa?

Kleszcz doskonale wyczuwa zbliżającego się żywiciela. Ma do tego specjalnie wykształcony narząd zmysłów – aparat Hallera. Znajduje się on na pierwszej parze odnóży i jest wyposażony w termoreceptory, chemoreceptory i mechanoreceptory. Kleszcz zatem precyzyjnie wyczuje swoją ofiarę po zapachu (pot, feromony), cieple (stała temperatura ciała), a także wyczuje jej ruch. Jeśli namierzy już ofiarę, najczęściej opada na nią. Może także się zdarzyć, że pies zbierze takiego kleszcza, ocierając się o trawy, krzewy czy tarzając po ziemi.

Następnie kleszcz wędruje po sierści, dostaję się coraz to bliżej skóry i szuka dogodnego miejsca, aby się wgryźć. Generalnie preferują one miejsca na ciele, gdzie skóra jest cienka i mniej owłosiona. Najczęściej są to okolice pyska, uszu, pach, pachwin, a także nieowłosiona skóra brzucha. Po znalezieniu odpowiedniego miejsca kleszcz używa swojego aparatu gębowego (kłująco-ssącego) w celu dostania się do naczyń krwionośnych w skórze właściwej psa.

Pies zazwyczaj nie czuje ukąszenia, a to dlatego, że w ślinie kleszcza zawarte są substancje znieczulające. Jak zostało wspomniane, samica kleszcza potrafi żerować nawet kilkanaście dni, a po napiciu się znacznie powiększa swoje rozmiary, może przypominać wielkością nawet owoc porzeczki. Następnie odpada. Taki duży, najedzony kleszcz nie jest zagrożeniem – on już nie zapoluje na kolejnego żywiciela. Jednak samica złoży jaja, z których wyklują się larwy i cykl rozpocznie się na nowo.

W miejscu ugryzienia pozostaje niewielka rana, która najczęściej zagoi się samoistnie. Może jednak dojść do jej miejscowego zakażenia, a nawet rozwoju ropnia. Miejsce to należy obserwować i dezynfekować. Przez kilka pierwszych dni może być zaczerwienione, a skóra lekko zgrubiała. Jeśli zaczyna się coś sączyć, miejsce jest zaognione i tkliwe – należy wybrać się na kontrolę do lekarza weterynarii.

Czy pies ma objawy, jeśli został ugryziony lub gdy na jego skórze znajduje się wbity kleszcz? Niestety nie za bardzo. Nie wywołuje to świądu czy pieczenia, rzadko kiedy pies w ogóle wie, że ma na ciele pasożyta. Wyjątek stanowią kleszcze, które znajdujemy w okolicy oczu, nosa czy sromu, czyli w delikatnych miejscach. Wtedy pies próbuje na różne sposoby po prostu je usunąć. Nierzadko to właściciele znajdują, zupełnie przy okazji, wbitego kleszcza u swojego pupila. Najczęściej podczas codziennych pieszczot. Co wtedy zrobić? Jak najszybciej go usunąć. Wracając do odgryzania kleszczy przez psa – połknięty kleszcz z tych występujących w Polsce nie jest dla psa zagrożeniem. I na pewno taką drogą zwierzę nie zarazi się chorobą odkleszczową. Niemniej istnieje pewien rodzaj kleszczy, który właśnie po dostaniu się do przewodu pokarmowego wywołuje chorobę (Hepatozoon spp). Nie występuje on na szczęście w naszej strefie klimatycznej.

Zbliżenie na lekarza weterynarii trzymającego psa w obroży John Doga.

Jak usunąć kleszcza z psa?

Przede wszystkim spokój, opanowanie, precyzja i szybkość. Jeśli nie czujesz się z tym pewnie, poproś osobę doświadczoną lub udaj się w tym celu do lecznicy. Czas tu faktycznie ma znaczenie. Niestety wystarczą tylko 24 godziny żerowania kleszcza, aby pies został zarażony pierwotniakami Babesia canis (czyli babeszjozą). Wszelkie badania pokazują zaś, że 48 godzin to już zupełnie wystarczający czas na zarażenie boreliozą, czy anaplazmozą. Wiemy także, że wystarczą zaledwie 4 godziny, aby kleszcz zaraził czworonoga wirusem kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). Co więcej, czas ten liczymy od pierwszego żerowania danego pasożyta. Czyli jeśli kleszcz wypił już trochę krwi innego żywiciela, możliwe, że wystarczy jeszcze mniej czasu, by zaraził psa.

Jak wyjąć kleszcza u psa? Nie smaruj kleszcza żadną maścią, nie próbuj go uciąć nożyczkami czy wyrwać na siłę. Jeśli usuwamy kleszcza za pomocą pęsety, należy go chwycić jak najbliżej skóry i wyciągnąć. Jest to bardzo ważne, by go nie urwać! Niektórzy znawcy tematu proponują ruch prostolinijny, czyli ciągnięcie. Ja jestem zwolennikiem wykręcania zgodnie z ruchem wskazówek zegara – kleszcz powinien sam wyjść w całości razem z główką i odnóżami (8 odnóży u postaci dorosłej i nimfy, 6 u postaci larwalnej).

Na rynku dostępne są specjalnie szczypczyki, pęsety oraz kleszczołapki do wyciągania kleszczy – wszystkie działające na podobnej zasadzie. Istnieją także inne, specjalistyczne sprzęty – przed ich zastosowaniem warto zapoznać się z instrukcją obsługi, by nie uszkodzić skóry psa.

Miejsce na skórze po usunięciu kleszcza zdezynfekuj (np. octeniseptem) i obserwuj. Może ono być zaczerwienione i lekko obrzęknięte przez kilka dni. Jeśli pozostał fragment główki lub odnóży, postaraj się je wydobyć. Mogą być przyczyną powstania miejscowego ropnia. W takiej sytuacji najlepiej udać się zatem do gabinetu weterynaryjnego, aby lekarz wydobył resztki tkwiące w skórze.

Przy okazji odpowiem na dziwne, acz częste pytanie klientów: nie, kleszcz nie odrośnie, jeśli w skórze została sama główka. Jednak należy ją usunąć, aby nie doszło do miejscowego ropnego zapalenia.

Jeśli jednak mimo szybkiej reakcji w kolejnych dniach pojawiły się u psa niepokojące objawy chorobowe, koniecznie zgłoś się do weterynarza. Niektóre choroby odkleszczowe rozwijają się w błyskawicznym tempie, a szybciej zdiagnozowane mają większą szansę na pełne wyleczenie.

 

Jak zabezpieczyć psa przed kleszczami?

Czyli najważniejsze – co na kleszcze dla psa, aby uchronić go przed chorobą oraz aby pies nie wnosił pasażerów na gapę do domu. Rynek zoologiczny oferuje naprawdę duży wybór preparatów o działaniu odstraszającym i bójczym. Istnieją także inne, alternatywne metody odstraszania kleszczy – ultradźwiękowe czy biomagnetyczne. Niektórzy właściciele sięgają także do ziołolecznictwa. Jednak ze względu na brak potwierdzonej skuteczności tych metod nie będę ich omawiać w artykule. Od siebie mogę dodać jedynie, że jeżeli są skuteczne – jak najbardziej nie zabraniam ich stosowania u swoich podopiecznych. Jednak pamiętajmy, że choroby odkleszczowe to nie są żarty, tak więc profilaktyka powinna być sprawdzona i jak najlepsza.

ESCCAP (European Scientific Counseul Companion Animal Parasites – Europejska Rada do spraw Parazytoz Zwierząt Towarzyszących) podaje definicję substancji zwalczających ektopasożyty jako: „Substancje chemiczne opracowane do zastosowania u zwierząt jako środki zwalczające lecznicze, wykorzystywane w celu wyeliminowania występujących infestacji pasożytów zewnętrznych oraz zapobiegania ponownym infestacjom”. Tego typu produkty to leki w postaci preparatów spot-on (tzw. krople na kark), obróżek , preparatów w sprayu oraz tabletek.

Preparaty te różnią się składem substancji aktywnych, a co za tym idzie – długością działania, formą aplikacji, a zatem i ceną. Wiele z nich ma swoich zwolenników, ale i przeciwników. Pamiętajmy, że każda forma jest dobra, jeśli jest skuteczna i jeśli nie wywołuje reakcji niepożądanych u naszego psa. Zawsze podkreślam, że są rejony, gdzie dany preparat działa, a już u innego psa klienci nie będą widzieć pożądanego efektu antykleszczowego, używając tego samego produktu. Wpływ na to ma wiele czynników, jak np. dobranie odpowiednio do masy ciała psa, błędy w stosowaniu preparatu (zakroplenie na sierść, a nie na skórę, wyplucie tabletki), rodzaj sierści, kwestie osobnicze, jak i rosnącą oporność kleszczy na niektóre substancje.

Grafika John Doga - instrukcja dotycząca preparatów przeciw kleszczom oraz ich usuwaniu.

Krople na kark przeciw kleszczom dla psa – preparaty typu spot-on:

  • Działają przede wszystkim kleszczobójczo, ale także i odstraszająco (szczególnie zawierające permetrynę, fipronil lub amitrazę).
  • Dostępne na rynku preparaty różnią się ceną i składem oraz stężeniem substancji czynnej, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie.
  • Działają już po 24-48 godzinach od aplikacji,
  • Poszczególne produkty różnią się także czasem działania, najczęściej są one skuteczne przez 4 tygodnie, są jednak i takie, które działają nawet do 12 tygodni po aplikacji.
  • Można je stosować u psa nie wcześniej niż od 2 miesiąca życia
  • Są proste w użyciu – wystarczy rozchylić włosy, tak by preparat aplikować na skórę. UWAGA: nie nakładamy preparatu na sierść. Musi się wchłonąć w skórę, a kolejno do naczyń krwionośnych psa.
  • Ważne, aby wiedzieć, jak często należy aplikować produkt, i stosować go regularnie według zaleceń.
  • Nieregularne stosowanie znacznie osłabia skuteczność produktu.
  • Pierwsza aplikacja w sezonie może być zbyt mało skuteczna (brak kumulacji środka w organizmie).
  • Należy pamiętać, aby 3 dni przed aplikacją preparatu i 3 dni po niej nie zmoczyć psa – uwaga na kąpiele, wizyty u groomera, ulewne deszcze czy wypady nad wodę – wtedy preparat nie zadziała w pełni.
  • Preparaty aplikuje się bezpośrednio na skórę – może to wywołać niechciane reakcje alergiczne, na co należy szczególnie uważać w przypadku psów wrażliwych.
  • Preparaty te średnio sprawdzą się u psów z gęstym i puszystym podszerstkiem.
  • Produkty typu spot-on zawsze dawkujemy według wagi
  • Kupowanie większej pipety i rozdzielanie jej na oko może tylko zaszkodzić psu – łatwo tu o przedawkowanie bądź zastosowanie zbyt małej ilości.

Obroże na kleszcze:

  • Działają przede wszystkim kleszczobójczo oraz odstraszająco (nie wszystkie).
  • Dostępne na rynku różnią się dość znacząco ceną – wiąże się to z odmiennym składem farmakologicznym, warto na to zwrócić uwagę przy zakupie.
  • Często mają intensywny zapach, ale są też dostępne formy bezzapachowe (jest to ważne, jeśli pies jest trzymany w domu).
  • Dostępne są zarówno obroże wodoodporne, jak i niewodoodporne – o co należy dopytać przy zakupie (jest to ważne np., jeśli często kąpiemy psa lub mamy psa pływaka).
  • Zaczynają działać 48 godzin po założeniu – po tym czasie substancja czynna przenika do naczyń limfatycznych w skórze psa.
  • Działają od 2 do 8 miesięcy, w zależności od rodzaju produktu.
  • Zazwyczaj można je stosować dopiero od skończonego 2 miesiąca życia.
  • Należy uważać, aby pies nie zgubił obroży podczas zabaw czy spaceru.
  • Obroża nie może być zdejmowana – powinna być na szyi przez cały czas, aby była skuteczna, jeśli zdejmiemy ją psu nawet na moment i założymy po jakimś czasie, skuteczność będzie ograniczona.
  • Nie może służyć jako obroża do wyprowadzania na smyczy.
  • Jeśli jest mocno, zabrudzona może nie działać prawidłowo.
  • Obroża powinna być dość ścisłe założona – zbyt luźna nie daoczekiwanego efektu, nie będzie po prostu działać. Nie może być jednak za ciasna, nie powinna sprawiać dyskomfortu czy podduszać psa. Pierwszą obrożę warto założyć pod kontrolą lekarza
  • Psy o gęstym i grubym podszerstku nie powinny mieć stosowanej obroży, gdyż nie zadziała u nich w sposób poprawny (utrudniony jest bezpośredni kontakt ze skórą psa i zburzone jest wchłanianie substancji aktywnych).

Spraye (aerozole) przeciw kleszczom:

  • Sprawdzają się u psów małych (o malej powierzchni ciała) oraz młodych (są dość bezpieczne).
  • Są niezbyt wydajne u psów o większych gabarytach.
  • Mają prosty skład i działają głównie odstraszająco.
  • Spryskanie skóry psa i wtarcie w nią preparatu zajmują więcej czasu niż aplikacja kropli spot-on.
  • Działają po ok. 24 godzinach od
  • Możemy je stosować u szczeniaków już od 4 tygodnia życia i właśnie u pacjentów pediatrycznych najczęściej są wykorzystywane.
  • Należy pamiętać, że minimum 3 dni przed aplikacją i 3 dni po niej psa nie można zmoczyć – uwaga na kąpiele, wizyty u groomera, ulewne deszcze, wypady nad wodę – wtedy preparat nie zadziała w pełni.
  • Uzyskany efekt utrzymuje się do około miesiąca, powinniśmy powtarzać aplikację co 3-4 tygodnie przez cały sezon kleszczowy.

Tabletki na kleszcze:

  • Działają po 24 godzinach od podania, a niektóre natychmiastowo.
  • Ich główny składnik to leki z grupy izoksazolin, mające niezwykle skuteczne działanie kleszczobójcze.
  • Substancja czynna po wchłonięciu w przewodzie pokarmowym przechodzi do naczyń krwionośnych skóry na całym ciele.
  • Notuje się niską oporność kleszczy w środowisku na te produkty.
  • Aby zadziałały, kleszcz musi się wbić, jednak od razy po kontakcie ze skórą kleszcz obumiera – nie ma szans na transmisję choroby odkleszczowej ( pocałunek śmierci).
  • Jednokrotne podanie tabletki zapewnia działanie przez okres 1-3 miesięcy, zależnie od składu konkretnego preparatu.
  • Można je stosować powyżej 2 miesiąca życia.
  • Są smaczne i chętnie zjadane przez psy – należy jednak dopilnować, by pies zjadł całą tabletkę.
  • Pies może mieć kontakt z wodą, nie jest też wymagana specjalna dieta czy głodówka.

Wszystkie wymienione produkty i leki przeciwkleszczowe są zarejestrowane i bezpieczne do stosowania u psów. Każda z dostępnych metod ma swoje plusy i minusy, nie ma jednego idealnego środka profilaktycznego, który na pewno zapewni ochronę u każdego czworonoga. Jednak nie można mówić, że któryś z tych leków psu zaszkodzi. Każdy lek przed wprowadzeniem na rynek weterynaryjny przechodzi wiele procedur, w tym badań klinicznych. Są to więc bezpieczne i sprawdzone preparaty.

Jeszcze raz przypomnę, że każdy środek powinien być indywidualnie dobrany do psa. Przede wszystkim zależnie od jego masy ciała, rodzaju okrywy włosowej, stylu życia oraz od środowiska, w jakim na co dzień przebywa. Ważne są także nadwrażliwości osobnicze (w tym rasowe) oraz choroby, np. u psów z padaczką większość tabletek przeciwkleszczowych może być niewskazana. Dobrze, aby wybrany środek był zarówno kleszczobójczy, jak i miał działanie odstraszające. Dlatego też niektórzy producenci zezwalają na łączenie dwóch różnych produktów. Jednak przed takim postepowaniem przestrzegam – zawsze należy sprawdzić, czy substancje czynne w połączeniu nie doprowadzą do reakcji niepożądanych. Ważne także, że u psów, które na co dzień mieszkają z kotem, nie możemy sięgać po preparaty zawierające permetrynę. Dlatego też zawsze wybór preparatu profilaktycznego należy skonsultować z lekarzem weterynarii.

Pamiętajmy, że po zastosowaniu każdego leku może dojść do niechcianych skutków ubocznych. Zaliczamy do nich alergiczne reakcje skórne: świąd, zaczerwienienie, łysienie (przede wszystkim po nałożeniu preparatów naskórnych). Mogą także się zdarzyć reakcje ogólnoustrojowe: wymioty, biegunka, apatia, osłabienie, objawy neurologiczne – w takiej sytuacji jak najszybciej należy udać się do placówki weterynaryjnej.

Zbliżenie na ręce zakraplające środek przeciwko kleszczom na skórę psa.

Czy są szczepienia przeciwko chorobom odkleszczowym?

Niestety nie ma dostępnych szczepień przeciwko chorobom odkleszczowym. Owszem, istnieje szczepienie przeciwko boreliozie (Borrelia burgdorfeli)
zabezpiecza ono jednak w pełni, a tylko ogranicza objawy ewentualnej choroby. Na pozostałe choroby odkleszczowe, na które mogą zachorować psy w Polsce, czyli na anaplazmozę (Anaplasma platys, Anaplasma phagocytophilum), babeszjozę (Babesia canis), erlichiozę (Ehrlichia canis), nie ma dostępnych szczepień. Nie ma więc „szczepień na kleszcze” – o co często pytają klienci. 😉

Wyjazdy za granicę

Wiele krajów w Europie i poza nią ma wymagania dotyczące profilaktyki przeciwkleszczowej. Wynika to przede wszystkim z chęci ograniczania przenoszenia gatunków kleszczy między krajami. Przed wyjazdem warto zatem zapoznać się z aktualnymi wymaganiami dotyczącymi czasu podania preparatu przed przekroczeniem granicy oraz jego składu. Wszystkie te czynności powinny być odnotowane w paszporcie psa wraz z pieczątką lekarza weterynarii.

Podsumowanie

Jeśli pies złapał kleszcza, należy go jak najszybciej wyjąć. Jeśli nie umiemy tego fachowo wykonać, należy udać się do lekarza weterynarii, aby pokazał, jak zrobić to prawidłowo. Nie wolno takiego kleszcza ciągnąć na siłę, wtedy urwiemy jego odwłok. Nie wolno też smarować go żadnym specyfikiem – sprzyja to wymiotom pasożyta, a co z tym idzie – zwiększa ryzyko zarażenia psa chorobą odkleszczową. Świadomie stosujmy profilaktycznie preparaty przeciwko kleszczom o najlepszym działaniu, przede wszystkim kleszczobójczym. Ponadto w sezonie kleszczowym przeglądajmy regularnie sierść psa, szczególnie w okolicach uszu, pyska czy łap. Pamiętajmy, że stosując profilaktykę u swojego czworonoga, nie tylko chronimy go przed groźnymi chorobami odkleszczowymi, ale także chronimy siebie. Kleszcze wniesione do domu mogą zaatakować także nas. ESCCAP w broszurze dotyczącej zwalczania kleszczy podaje m.in. takie zalecenia dla psów: regularne przeglądy sierści, jak najszybsze usuwanie kleszczy oraz całoroczne regularne stosowanie preparatów zgodnie z wytycznymi producenta w przypadku zwierząt mających stałą możliwość wyjścia lub przebywających na zewnątrz. Niestety z każdym kolejnym rokiem notujemy wyższą liczbę psów chorych na tak zwane odkleszczówki. Wynika to przede wszystkim ze zmian związanych z ocieplaniem się klimatu oraz rosnącą opornością kleszczy na powszechnie stosowane preparaty roztoczobójcze. Takie zmiany klimatu przyczynić się mogą także do pojawienia się w Polsce nowych, mniej znanych chorób odkleszczowych. Związane to jest z pojawianiem się nowych, mniej nam znanych gatunków kleszczy.

Lekarz weterynarii, Małgorzata Glema